Kierowcy w ciężarówkach nierzadko spędzają naprawdę długie godziny, w związku z czym kabina powinna być jak najlepiej wyposażona. Jednak nawet kompleksowo wyposażona kabina na niewiele się przyda, jeśli w pojeździe nie będzie zachowana optymalna temperatura. Tą zapewnia oczywiście odpowiednie ogrzewanie.

     

    Jeśli myślimy, że pojazd można ogrzać poprzez odpalenie silnika, to w przypadku ciężarówki możemy o tym zapomnieć. Nie jest to bowiem potrzebne dzięki ogrzewaniu postojowemu, w które tego typu samochody są wyposażone. Jest ono zazwyczaj zasilane prądem lub paliwem diesla i może osiągać różne moce.

    Wyróżniamy dwa podstawowe rodzaje ogrzewania w ciężarówkach: suche i mokre. Pierwsze opiera się na agregacie powietrznym, którego działanie wiąże się z zasysaniem zimnego powietrza z zewnątrz i jego ogrzewaniem za pomocą radiatora. Z kolei ogrzewanie mokre polega na ogrzewaniu płynu chłodzącego. Tego typu rozwiązanie jest korzystniejsze z uwagi na lepsze rozprowadzanie powietrza po całej kabinie, ale z drugiej strony kosztowniejsze biorąc pod uwagę większe zużycie prądu.

    Obecnie ciężarówki są tak wyposażane, aby ogrzewaniem można było bez problemu sterować, za pomocą panelu sterującego, a także pilota. Programy wykorzystywane w tego typu rozwiązaniach gwarantują możliwość doboru optymalnej temperatury w kabinie, ilości niezbędnego paliwa potrzebnego do jej osiągnięcia, a także pozwalają na dokładne zaprogramowanie czasu automatycznego uruchomienia i wyłączenia ogrzewania. Niektóre pojazdy posiadają tzw. dogrzewacze, czyli agregat bez sterowania.

    Decydując się na ogrzewanie kabiny warto brać pod uwagę ekonomiczność tego rozwiązania względem chociażby konieczności wynajmowania noclegów dla kierowcy. Prawdą jest, że cena ogrzewania to koszt rzędu kilku tysięcy złotych, ale finalnie rozwiązanie opłaca się, zwłaszcza jeśli pojazd jest ciągle w ruchu i pokonuje odległe trasy, także zimową porą.

    Pamiętajmy o wykonywaniu przeglądów ogrzewania postojowego, nie rzadziej niż raz na pół roku.